17 stycznia 2020 r. młodsi i starsi uczestnicy warsztatów malarskich wraz z mistrzem Janem Szczepanikiem wyjechali do Krakowa na wernisaż swoich prac w Galerii ARTzona.

Chęć rozpoznania lokalnych praktyk animacyjnych towarzyszyła twórcom już od momentu, kiedy podejmowali własne działania twórcze w Wiśniowej, prowadzone od 2019 r. w grupie pracowników i studentów Wydziału Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie we współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury. W tym celu zaprojektowali szczególną „układankę”, której różne elementy powstawały w ramach warsztatów twórczych prowadzonych przez Weronikę Idzikowską i Krzysztofa Marchlaka, a więc w ścisłej współpracy z mieszkańcami Wiśniowej i dzięki ich zaangażowaniu – efekty ich wspólnej pracy zaprezentowali na wystawie.

Już w klasycznej pracy pod tytułem „Potakówka” (1962) Maria Biernacka pisała o niezwykle wartościowych, z dzisiejszej perspektywy, przejawach samoorganizacji społecznej zaobserwowanych w jej rodzinnej wsi, o tradycjach sięgających jeszcze końca XIX wieku. Kiedy animatorzy zadawali pytanie o lokalną działalność animacyjną w Wiśniowej, interesowały ich sylwetki jej inicjatorów, formy, jakie może ona przybierać i – co bardzo ważne – miejsca, z którymi jest związana. Z tej perspektywy, niejako naturalnym „punktem zaczepienia” stał się dla nich prężnie działający Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Wiśniowej, gdzie trafili na Jana Szczepanika – niezwykłego pedagoga, artystę i popularyzatora takiego podejścia do sztuki, które dostrzega zawartą w niej obietnicę przekraczania granic wyznaczanych przez tak dawniej „niepodważalne” wyznaczniki tożsamości lokalnych jak wiek i miejsce zamieszkania. Zainspirowani pracami badaczy współczesnej kultury wiejskiej, zwrócili jednak uwagę także na – często trudne do uchwycenia – praktyki nieformalnej produkcji w sferze kultury. Tak trafili na kolejnego bohatera wystawy, którym jest nastoletni kolekcjoner Patryk Murzyn. Czy jego przydomową, osobliwą kolekcję można odczytywać jako niezwykle oryginalną i na wskroś współczesną w swym wyrazie, formę opowiedzenia się wobec złożoności lokalnego dziedzictwa? Owo dziedzictwo, w przypadku Wiśniowej, często niesie ze sobą również trudną i bolesną historię, dlatego na wystawie zaprezentowana została także dokumentacja niezwykle wrażliwego performansu Łukasza Murzyna. Efemeryczne działanie w przestrzeni Wiśniowej zaproponowane przez tego artystę miało na celu „ożywienie” nie tylko opuszczonego, unikalnego zabytku – dawnej żydowskiej bożnicy, ale też pamięci o nieobecnych mieszkańcach wsi, którzy dzielili wraz z polskimi sąsiadami dotkliwą traumę II wojny światowej, której przebieg na tych terenach był szczególnie dramatyczny. 

 

Zmniejsz/powiększ litery
Kontrast